Wpis

piątek, 22 sierpnia 2014

Co kryją Kaszuby- ostatni dzień relacji

Ozdrowiałam się na tyle, że pomimo zwolnienia jestem znowu w pracy. Oczywiście samochodem. Fajnie że dzisiaj piątek ;) Miałam opisać jeszcze ostatni dzień naszej kaszubskiej tułaczki, więc heja:



Niedziela była ostatnim dniem naszej włóczęgi po okolicy- razem z Olą i Michałem pojechaliśmy do Łapalic, gdzie stoi słynny zamek. Jeśli ktoś tam nigdy nie był, naprawdę warto się wybrać! Nie polecam sandałków ani małych dzieci czy piesków- zamek jest oficjalnie placem budowy i wstęp na jego teren jest zabroniony [taak, taaak... ;)]. Budowę rozpoczął w latach 80. gdański rzeźbiarz, Piotr Kazimierczyk [Michał mówił, że ś.p.]. Podobno miał to być wstępnie dom z pracownią, wyszedł zamek o powierzchni 5 000 m2, z dwunastoma basztami, bramą wjazdową, basenem, fontanną i niezliczoną ilością pomieszczeń. Niestety, w tak zwanym międzyczasie skończyła się kasa, a sam inwestor popadł w konflikt z nadzorem budowlanym [pozwolenie na budowę domu nie do końca pasuje do wybudowanego zamku]. Nastąpiły lata procesów sądowych, w 2012r Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Kartuzach zatwierdził dokończenie zamku, ale zgody nie wyraził.. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego. A dziwaczna budowla stoi, niszczeje i stanowi nie lada atrakcję..



Jak widać, zamek jest niezabezpieczony [tabliczki ostrzegawcze się nie liczą], więc trzeba być czujnym jak czujka

bo można spaść. Albo wpaść w 

 albo w niedoszły basen :)

tudzież sturlać się ze schodów [a jest się z czego turlać!]

Widać, że ktoś wsadził w ten zamek naprawdę furę pieniędzy, choćby po szalunkach na suficie [dłuugo to trwało zanim pojęłam o co z tymi szalunkami chodzi.. no bo jak wlać beton na sufit? Hę? Ja już wiem ;)]

 

 widok na zamek od strony ogrodu

i graffiti. Też lubię kaszę ;)

Także polecam zamek obejrzeć [póki stoi i można tam wejść], robi naprawdę piorunujące wrażenie!

Wracając z zamku zajechaliśmy do słynnej [podobno] pizzerii w Karczmie w Kczewie. Pizza na grubszym cieście niż lubię, okazała się baardzo smaczna [przy okazji wprawiłam w osłupienie kolejnego pizzermana: bez sera?!]. Zresztą kolejka w samej karczmie świadczyła dobrze o tym, co można w środku zastać. Nie wgłębiałam się w resztę menu, ale obawiam się że vegi oprócz pizzy bez sera i mięsa mogą zjeść.. hmm.. pewnie frytki i to wszystko ;)

Jadąc dalej minęliśmy tabliczkę kierującą na muzeum Voklswagena w Pępowie. To kolejna atrakcja którą mijamy często i obiecujemy sobie że kiedyś, gdzieś, a jeśli jutro nas rozjedzie tramwaj to co? Stwierdziliśmy więc że carpe diem i pojechaliśmy oglądać samochody dla ludu ;)

Bardzo fajna galeria. Eksponatów dużo, wielka kolekcja zabawek, samochody zadbane z zewnątrz i wewnątrz też

 

ciekawostki, smaczki, szmery bajery

do tego cudaka wsiada się..przez maskę!

Bardzo podoba mi się to, że w samochodach umieszczono różne epokowe akcesoria- np. kolekcję gibających głowami piesków na koronkowych serwetkach

Albo szałowe damskie dodatki

Odhaczone :) Jak ktoś akurat przejeżdża obok, warto wpaść do Pępowa i zobaczyć galerię.

Podsumowując, urlop mieliśmy udany- nie żałowaliśmy sobie atrakcji, wykorzystywaliśmy wolny czas, nie oszczędzaliśmy jakoś zbytnio- a na 3 osoby wydaliśmy tyle, ile kosztowałyby nas.. 4 noce w domku w Borsku. Da się? :o)

Jutro sąsiedzi planują zrobić grilla na dzielni- oby pogoda dopisała! A jak nie dopisze.. to kaloszki na nogi i po opieńki!

A, miałam się pochwalić moim rysuneczkiem. Dość niewyraźny wyszedł [?], ale oto on! 

Jaszczurka w kwiatkach, dokładniej- felsuma madagaskarska w kwiatach plumerii. Proszę nie pytać co symbolizuje- to jaszczurka w kwiatuszkach, do diaska :)

Za tydzień minie pół roku odkąd ją dziabnęłam. A to oznacza, że będę mogła oddać krew!

2014/08/22 12:25:36 muzeum vw muzeum volkswagena plumeria pępowo zamek w łapalicach felsuma

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
nuxy
Czas publikacji:
piątek, 22 sierpnia 2014 12:25

Polecane wpisy

  • Potrzebna stylistka!

    w piątek z rana jedziemy w okolice Olsztyna, żeby wziąć udział w ślubie i weselu mojego kuzyna. Jeszcze nie wiem co założę, ale spoko, to nie ja wychodzę za mąż

  • no właśnie!

    wiedziałam, że podbiał! Przypomniało mi się, jak zobaczyłam w aptece popularne tabletki na gardło. Zresztą ja mam słabą pamięć do żółtych kwiatków. Aktualnie ko

  • miałam pomysł na tytuł

    ..ale mi wywietrzał z głowy. Trudno ;) dzisiaj będzie trochę zdjęć, bo dawno nie wrzucałam, a kilka mi się udało pstryknąć. W ogóle to raduje się moje serduszko

Komentarze

Dodaj komentarz

  • sekretarka.bozeny napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/22 14:36:54:

    Bozena ten zamek zna jak własną kieszeń, bo onegdaj każda okoliczna kolinia tam miała wycieczki :D Także tego. Teraz musi swoje dzieci dopuścić do sekretu ;)
    Bardzo się Bożenie spodobała Twoja dziabanka kwiecisto-jaszczurkowa, a także ten śmiszny pojazd z drzwiami w masce :)))) Rewelacja! :)

  • nuxy napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/27 12:51:41:

    kolonia? o borze zielony! na miejscu kadry kolonijnej w życiu bym małolatów w tamtą okolicę nie puściła, wizualizując sobie malownicze upadki z okien baszt, wpadnięcia w szyb windy towarowej etc.. trzeba mieć mocne nerwy ;)

  • sekretarka.bozeny napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/27 14:52:50:

    W czasach, gdy Bożena jeździła na kolonie nie było takich czarów jak bhp, sanepidy czy inne. Teraz w życiu by taka wycieczka nie przeszła ;)

  • zlakobieta2 napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/31 17:08:44:

    Minęłyśmy się gdzieś w locie- na zamku byłam 23 sierpnia. W muzeum VW w Pępowie byłam w zeszłym roku. Polecam Muzeum Techniki Wojskowej Gryf w Żukowie. Na naszych Kaszubach jest co oglądać. :) Pozdrawiam- zlakobieta2

  • nuxy napisał(a) komentarz datowany na 2014/09/04 12:50:58:

    a pewnie, że jest! Bardzo jestem szczęśliwa że mieszkam w takim pięknym miejscu, jest opcja właściwie na każdą pogodę :) Dzięki za namiary, myślę że ogarniemy to muzeum pewnego pięknego dnia!

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa