Wpis

czwartek, 22 maja 2014

PUFF! i trochę w temacie będzie

..jak gorąco.

Cudnie, nie? :)

Szkoda tylko, że trzeba w tyrze tyrać. Ach, skąpałabym się w jeezioorkuu...ale to już niedługo! Przyszły tydzień zapowiada się aktywnie, pn i wt pewnie spędzę poza biurem- na ustaleniach w sprawie meblowania inkubatorów przedsiębiorczości. To będą nasze kolejne inku, po warszawskim :] można powiedzieć, że będziemy się w tym specjalizować. W sobotę zabieram protestującego małża i idziemy na małą imprezę komunistyczną mojego kuzyna. Chętnie się wybiorę, bo ostatnio przyjemniej mi się spędza czas w towarzystwie moherowej mamy-mojej-mamy i jej córek, ciotek moich, niż w towarzystwie rodziny od strony ojca. Zazwyczaj było odwrotnie, ale cóż, ludzie się zmieniają. Wierzę że będzie przyjemnie, na dobry początek odpuścimy sobie kościelną ceremonię ;] i upichcę sztandarowe paszteciki soczewicowo-jaglane!

Na osiedlu spokojnie. Naprawiają nam elewację, Tomasz już zjechał kogo trzeba że źle robią, mój dzielny małż ;) i kukułki przyleciały, kukają! A żurawie w tym roku chyba cały sezon spędzą. Codziennie widzę je na polu i słyszę od bladego świtu jak się drą, już się nawet w miarę oswoiły ze mną na rowerze i nie uciekają- tylko łypią czujnie. Ciekawe gdzie mają pisklaka :]

To teraz trochę fotecek. Na początek miłe i ładne, później - ostrzegam - będzie coś w temacie nagłówka, więc osoby z arachnofobią uprasza się o nie scrollowanie poniżej zdjęcia psa ;)

Na początek zgadywajka: co to za ptaszyn, ten z czerwoną piersią? Niestety zdjęcie wyszło nieostre, a delikwent szybko się zmył :[

Natomiast to jest białorzytka! Prawda?

No i tak. Widać dlaczego nie martwię się o bezpieczeństwo zwierzyny płowej puszczając Lolę luzem po polu. Ten pies jest ślepy, głuchy i niegramotny.. Zresztą, nawet jakby co- przypominam, że ona wychowała półtora kota [bo jednego całkiem, a drugiego troszkę], kochała szczura, znalazła pisklę bekasa i była przeszczęśliwa możliwością patrzenia na puchatego ptaszka

Teraz, żeby nie było, że nie ostrzegałam ;)

Skakun. Moje najulubieńsze pajączki. Malutkie, skaczące, o wieeelkich oczach, doskonały wzrok! Kiedy położysz przed skakunem palec, nie wejdzie na niego jak mrówka czy inny owad- on spojrzy do góry [bez kitu, podnosi głowotułów żeby dobrze się przyjrzeć], jak nie obejmie całości wzrokiem to robi skok do tyłu dla lepszej perspektywy. I patrzy ci się niemal prosto w oczy: zgłupiałaś? Zabieraj ten palec, ja tu idę! Czasami obejdzie przeszkodę dookoła dokładnie ją lustrując. Przeurocze są!

co mi tu..?

na zdjęciu samiczka najprawdopodobniej skakuna arlekinowego [Salticus scenicus]. Ślicznotka, prawda?

I jakiś ukośnik, samiec, złapałam go jak popylał po podłodze. Też ciekawe pająki, również mają dobry wzrok [jak to pająki które nie budują sieci, tylko aktywnie polują- np. kwietnik lubi siedzieć na kwiatach, zmienia kolor żeby go nie było widać i wyczekuje nieuważnej muszki], ale chodzą bokiem [stąd nazwa angielska: crab spider]. Zimą hodowałam jednego w pudełeczku, i zauważyłam że zaniepokojone udają padlinę- tzn przestają się ruszać, sztywnieją. Można je odwrócić do góry dnem i kiziać po brzuszkach :D

W każdym razie koleżka poleciał do ogrodu. Baby sobie szukaj, stary. I powodzenia!

2014/05/22 16:06:34 białorzytka Salticus scenicus pająki Amstaff skakun arlekinowy skakun ukośnik

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
nuxy
Czas publikacji:
czwartek, 22 maja 2014 16:06

Polecane wpisy

  • Potrzebna stylistka!

    w piątek z rana jedziemy w okolice Olsztyna, żeby wziąć udział w ślubie i weselu mojego kuzyna. Jeszcze nie wiem co założę, ale spoko, to nie ja wychodzę za mąż

  • no właśnie!

    wiedziałam, że podbiał! Przypomniało mi się, jak zobaczyłam w aptece popularne tabletki na gardło. Zresztą ja mam słabą pamięć do żółtych kwiatków. Aktualnie ko

  • lecą! lecą!

    zmasowany atak! nie-wiem-czego :) Niestety mój aparat z pożyczonym obiektywem nie ma aż takiego zoomu.. anybody? Gęsi jakieś? Piąteczek, yeah. Za oknem pięknie

  • Marny jej los

    Tak kończy każdy, kto próbuje polować na moim terenie. A że to kuzynka? No cóż, jest całkiem miła w smaku. Duża samica skakuna arlekinowego (Salticus sc

  • Problem nadmiaru

    Natura obdarzyła mnie wyjątkowo. Paniom podobam się bardzo. Ale łatwo mi nie jest, wciąż się o to wszystko potykam. Po raz pierwszy w życiu spotkałam sa

Komentarze

Dodaj komentarz

  • lesniczy.lp napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/22 16:49:28:

    pajączki sfociłaś pięknie ku rozpaczy arachnofobów ale ta makolągwa ( bo wg mnie to z czerwonym to makolągwy) już tak wyszła jak "obraz oczny" podczas póóóźnego powrotu z solidnej imprezy... Ale cóż, nie każdy od razu musi być Puchalskim, a ważne, że dostrzegasz ptaki i zwierzaki wokół siebie oraz otaczasz je sympatią. Jakby co, to jezioro mam na podwórzu, udostępniam w gratisie do skąpania.

  • squirk napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/22 18:14:22:

    A ja obstawiam gila, gile mają czerwone brzuszki.
    :-)

  • sekretarka.bozeny napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/22 21:30:26:

    Na ptaszynkach się nie znam, a pajunki,póki są z dala ode mnie, to bardzo dobrze zfocone :))))

  • nuxy napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/27 15:24:09:

    wygrywa Leśniczy, obiekt na zdjęciu okazuje się być makolągwą, w życiu bym na to nie wpadła :D swoją drogą, jaka ładna nazwa!

  • lesniczy.lp napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/27 18:21:22:

    no tak miło i dziękuję mi za polane Orzechowym Masełkiem zwycięstwo. Ptaki rozpoznaje się po szeregu cech, także po miejscu spotkania, ruchach, zachowaniu, sylwetce a nie tylko porównując kolory z fotografią. Makolągwy to swoją drogą bardzo ciekawe i często niedostrzegane w chwastach ptaszki.

  • nuxy napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/29 14:18:13:

    to cieszę się niezmiernie że udało mi się rarytas ustrzelić ;] chociaż jakość zdjęcia jest nooo... niestety, aparat uparcie fokusował się na siatce ogrodzeniowej :( a z moją wadą wzroku manualny fokus nie zdaje egzaminu, niestety

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa